|
opuścisz mnie
czy opuścisz mnie
kiedy przyjdzie trudny dzień
czy staniesz obok gdy
nadzieja pozwoli w czyn zmienić sny
tak wiele smutku odnalazłem na swej drodze
patrząc w twoje oczy
wszystkie chwile zamknięte
w tej łzie rozpaczy
odnalazłem swój smutek
błagalne spojrzenie
twoje usta
zaklęte w niemym bezruchu
bezdusznej apatii
czy pozwolisz mi umrzeć? zakryty niemocą
czy możesz się odciąć? ode mnie od świata
bezimienny tłum w środku ty
zakryty niewinnością, wygodne posłanie
bezduszny tłum obrócony w pył
czy kiedykolwiek przejrzysz
czy mnie jeszcze zastaniesz
bezimienny tłum
w środku ty
bezduszny tłum
obrócony w pył
|