|
moja perspektywa
obudziłem się
z głębokiego snu
w który zapadłem
kilka lat temu
przemoc była codziennością
łudizłem się
że to minęło
nienawiść na ulicach
to ciągle codzienność
myslałem że to minęło
ten strach
który blokuje każdy ruch
ta nienawiść
jest jak brzemię
i równa wszystko
do szarości
myslałem że to minęło
jednak to był błąd
nic nie zmieniło się
zmieniłem się ja
moja perspektywa
zdeformowała się
straciłem kontakt
w spokojnym śnie
zatraciłem się
|